.:: Forum :.. Strona Główna .:: Forum :..
Osoby zamieszczające wypowiedzi na Forum rozpowszechniają swoje wypowiedzi na własną odpowiedzialność. Każdy wyrażający swoje opinie na Forum ponosi odpowiedzialność za wszelkie roszczenia osób trzecich z tytułu naruszenia praw tych osób.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload
 Ogłoszenie 
WALCZYMY O WOJEWÓDZTWO RADOMSKIE       Regulamin Forum     Przydatne narzędzia i gadżety: Jak cytować artykuły z prasy? | Logotypy do cytowań

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Radom w 1975 r. i plany jego rozwoju
Autor Wiadomość
Gladzior 
Moderator


Dołączył: 09 Sty 2008
Posty: 994
Skąd: Radom
Wysłany: Nie Sie 23, 2009 9:22 pm   

KY napisał/a:
Dziękuj komunie za ich modernistyczne plany bo gdyby nie ona prawdopodobnie nigdzie w tym mieście nie znalazł byś ulicy z dwoma pasmami w każda stronę.

Podobnie jak nie widzimy ich we Francji, Niemczech, Anglii. O biedni! Nie mieli komuny!

Cytat:
i rozmachem inwestycji komunistycznych nad dzisiejszymi.

Gdzie ten rozmach?
 
 
KY 
Moderator

Dołączył: 11 Sty 2008
Posty: 1726
Skąd: Borki
Wysłany: Nie Sie 23, 2009 9:29 pm   

Gladzior napisał/a:

Podobnie jak nie widzimy ich we Francji, Niemczech, Anglii. O biedni! Nie mieli komuny!

Biorąc pod uwagę ile oni mieli wtedy samochodów, a ile my mieliśmy mamy wielokrotnie gęstsza siec takich ulic. Fakt, mieliśmy mniej aut dzięki socjalizmowi, ale nawet mimo tego pasy drogowe są często szersze niż potrzeby.
Cytat:

Gdzie ten rozmach?

Ustronie, Michałów, Południe i wiele innych.
 
 
Gladzior 
Moderator


Dołączył: 09 Sty 2008
Posty: 994
Skąd: Radom
Wysłany: Nie Sie 23, 2009 10:28 pm   

KY napisał/a:

Biorąc pod uwagę ile oni mieli wtedy samochodów, a ile my mieliśmy mamy wielokrotnie gęstsza siec takich ulic. Fakt, mieliśmy mniej aut dzięki socjalizmowi, ale nawet mimo tego pasy drogowe są często szersze niż potrzeby.

Jeśli i u nas byłoby zapotrzebowanie to i takie drogi by budowano. I niepotrzebna byłaby do tego komuna.
Cytat:
Ustronie, Michałów, Południe i wiele innych.

Hmmm, akurat te "rozmachy" to dziś prawdziwy powód do dumy. Ciekawe ile osób cieszy tak bardzo widok tych osiedli i czy za nic w świecie nie chcieli by tam czegoś innego...
 
 
KY 
Moderator

Dołączył: 11 Sty 2008
Posty: 1726
Skąd: Borki
Wysłany: Nie Sie 23, 2009 10:37 pm   

Gladzior napisał/a:

Jeśli i u nas byłoby zapotrzebowanie to i takie drogi by budowano. I niepotrzebna byłaby do tego komuna..

Nie przeczę. Jednak potrzeb na np 3 pasmowa ulice w Piotrkowie nie było, nie ma i pewnie długo nie będzie, a ona istnieje. Dzięki komunie...
Gladzior napisał/a:

Hmmm, akurat te "rozmachy" to dziś prawdziwy powód do dumy. Ciekawe ile osób cieszy tak bardzo widok tych osiedli i czy za nic w świecie nie chcieli by tam czegoś innego...

Jeszcze 50 lat temu burzono secesyjne kamienice jako stare i szpetne... Z reszta masz inny przykład: Zalew Borki - sam chyba przyznasz, ze przy nim obecne inwestycje w rodzaju parku w Gołębiowie są dosć mikre.
 
 
Gladzior 
Moderator


Dołączył: 09 Sty 2008
Posty: 994
Skąd: Radom
Wysłany: Nie Sie 23, 2009 10:45 pm   

KY napisał/a:

Nie przeczę. Jednak potrzeb na np 3 pasmowa ulice w Piotrkowie nie było, nie ma i pewnie długo nie będzie, a ona istnieje. Dzięki komunie...

Ok, to dobry przykład, ale szczerze mówiąc, czy to jest estetyczne? Wyobrażasz sobie Szydłowiec z 3 pasmową ulicą na środku, wybudowaną, bo akurat jakiś dygnitarz miał tą miejscowość odwiedzić? :P Bo ja nie :D

Cytat:

Jeszcze 50 lat temu burzono secesyjne kamienice jako stare i szpetne... Z reszta masz inny przykład: Zalew Borki - sam chyba przyznasz, ze przy nim obecne inwestycje w rodzaju parku w Gołębiowie są dosć mikre.

Tak, to fakt, ale to dlatego, że nie ma na to pieniędzy. A dlaczego nie ma? Bo komuna zaniedbała wiele spraw, które dziś trzeba poprawiać. Chociażby drogi, nie wystarczająca sieć szkól, remiz strażackich, komisariatów, brak jakichkolwiek inwestycji na "starówce". Myślę, że za około 7-10 lat, gdy będziemy mieć w miarę dobrą sieć dróg itd. to więcej będzie się przeznaczać na takie inwestycje.
Zresztą mam nadzieję, że widzisz, że i obecne władze(w sensie kapitalistyczne), trochę włożyły w wygląd Borek :)

Ps. KY z tą całkowicie inny poziom dyskusji niż z Redoxygene :wink:
 
 
KY 
Moderator

Dołączył: 11 Sty 2008
Posty: 1726
Skąd: Borki
Wysłany: Nie Sie 23, 2009 10:55 pm   

Gladzior napisał/a:

Ok, to dobry przykład, ale szczerze mówiąc, czy to jest estetyczne? Wyobrażasz sobie Szydłowiec z 3 pasmową ulicą na środku, wybudowaną, bo akurat jakiś dygnitarz miał tą miejscowość odwiedzić? :P Bo ja nie :D

Nie budowano tego dla dygnitarzy, lecz dla modernistycznej, przytłaczającej perspektywy. W Szydłowcu takiej nie planowano :)

Cytat:

Tak, to fakt, ale to dlatego, że nie ma na to pieniędzy. A dlaczego nie ma? Bo komuna zaniedbała wiele spraw, które dziś trzeba poprawiać. Chociażby drogi, nie wystarczająca sieć szkól, remiz strażackich, komisariatów, brak jakichkolwiek inwestycji na "starówce"

Starówka to akurat celowe działanie. Kojarzyła sie z minionymi czasami , a to nie było włazy na rękę. Co do reszty to i tak najwięcej powstało ich w PRL (1000 szkoł na 1000 lecie itp)
Cytat:

Myślę, że za około 7-10 lat, gdy będziemy mieć w miarę dobrą sieć dróg itd. to więcej będzie się przeznaczać na takie inwestycje.

Drogi to studnia bez dna... Ale ro temat z innej dyskusji. ;)

Cytat:
Zresztą mam nadzieję, że widzisz, że i obecne władze(w sensie kapitalistyczne), trochę włożyły w wygląd Borek :)

W sumie to bardziej utrzymanie stanu początkowego niż nowa jakość.
 
 
Gladzior 
Moderator


Dołączył: 09 Sty 2008
Posty: 994
Skąd: Radom
Wysłany: Nie Sie 23, 2009 11:09 pm   

KY napisał/a:

Nie budowano tego dla dygnitarzy

Oj nie zawsze:P
Cytat:
W Szydłowcu takiej nie planowano :)

Chodziło mi o czysty przykład ;)

Cytat:
Starówka to akurat celowe działanie. Kojarzyła sie z minionymi czasami , a to nie było włazy na rękę. Co do reszty to i tak najwięcej powstało ich w PRL (1000 szkoł na 1000 lecie itp)

Tu plus, tam minus ;)

Cytat:

W sumie to bardziej utrzymanie stanu początkowego niż nowa jakość.

Takie rzeczy jak fontanna, czy koncerty to jednak coś nowego ;)
 
 
redoxygene
Gość
Wysłany: Pon Sie 24, 2009 2:09 am   

Gladzior napisał/a:

Okres od 89-teraz. Zapytaj starszych radomian czy nie widzą ogromnych różnic między tym co było, a co jest.


Pytam, caly czas, nawet pracuje z takimi. Chyba mamy inne definicje slowa "dynamiczny". Jesli dynamika jest utrata kilkudziesieciu tysiecy miejsc pracy, kilunastu tysiecy mieszkancow, zamkyanie zlobkow, przedszkoli, kin itp, to faktycznie - mamy donamicznie od '89. Pewnie dlatego tez socjologowie pisza o upadku miast po '89. Hmmm... chyba nie wiedza co czynia, przeciez to najbardziej dynamiczny okres ich rozwoju! Oswiec ich, koniecznie.

Gladzior napisał/a:

z Wikipedii: Realny socjalizm - termin wprowadzony przez oficjalną propagandę radziecką w latach 70. XX wieku


Zanim zaczniesz cokolwiek cytowac, to zrozum moze o czym czytasz. W tej samej definicji jest napisane, ze ow termin zostal stworzony w celu przeciwstawienia się krytyce stosunków panujących w tych krajach, prowadzonej przez opozycję odwołującą się do tradycji socjalistycznych i dowodzącą, że system typu radzieckiego nie jest w stanie zrealizować idei socjalistycznej.. Jak juz to zrozumiesz, poczytaj definicje realnego do konca, a takze co to jest socjalizm i co to jest komunizm, zapoznaj sie jeszcze z doktryna filozoficzna tych systemow, zanim jeszcze raz socjalizm realny nazwiesz komunizmem.

Gladzior napisał/a:

Nie masz racji. Takie aleje jak Grzecznarowskiego, Warszawska, Chrobrego budowano by i za czasów kapitalistycznych.


Za czasow kapitalistycznych powstalyby jako jednopasmowe (w tych samych warunkach), bo nikt nie budowalby szerokich ulic dlatego, ze za 30 lat ruch wzrosnie. Dokladajac do tego brak planow perspektywicznych, prawdopodobnie nie poszerzono by ich, bo nikt nie zaplanowalby terenu pod rozbudowe.

Gladzior napisał/a:

Poza tym ja mówię o bezsensownych wysepkach, zwężaniu ulic, ale w centrum, na obrzeżach tego się nie robi.


Juz niejednokrotnie dowodzilismy tu ich sensownosci. Poza tym wlasnie tym stwierdzeniem przyznajesz mi racje - bo nikt mimo zwiekszajacego sie ruchu praktycznie nie poszerza ulic.

Gladzior napisał/a:

Jeśli mimo tego, że mam rację, nie będziesz chciał mi jej przyznać, to powiedz, kiedy przebudowano Czarnieckiego, Kielecką, czy zwęża się Warszawską, 1905-roku, Maratońską, Chrobrego.


Widze, ze racje juz sobie sam przyznales :lol: Przebudowa a budowa, to cos z deka innego. Tym bardziej, jesli rezerwa terenowa zostala zaprojektowana w latach 70-tych.

Gladzior napisał/a:

No nie powiesz mi, że ktoś budujący osiedle postawiłby blok, przy bloku. Kto by chciał to kupować?
Musiałby zapewnić jakieś skwery, place zabaw itp.


A kto chce teraz to kupowac bez skwerow i placow zabaw? Ci sami ludzie. Rozumiem, ze jesli robilby to jeden inwestor, to by musial, bo by nie kupowali, a jesli robi wielu, to nie musi, a jednak kupuja :lol: Jeszcze raz powtorze, moze zrozumiesz - to miasto odpowiada za planowanie, a nie inwestor, ktory chce wycisnac maksymalne korzysci jak najmniejszym wysilkiem.

Gladzior napisał/a:

Nie chodzi mi tu o gdybanie, a o pokazanie ci wyższości kapitalizmu nad wszelakimi odmiana socjalizmu.


A to cokolwiek pokazales? Czy tym pokazaniem bylo to, ze teraz osiedla buduje sie bez kompleksowych planow i ludzie mieszkaja w zalosnych warunkach?

Gladzior napisał/a:

I nie jest do końca złe.


No wlasnie widzimy, jak jest dobre. W czym nie jest do konca zle? Problemy sa w kazdej sferze - poczawszy od elewacji budynkow przez rezerwy terenowe, po kompleksowe projekty zabudowy.

Gladzior napisał/a:

Ależ brednia.


Rece mi opadly... A kto by ja wybudowal, jesli kosztowalaby 3 razy wiecej w wyniku potrzeby ogromnych wyburzen? Wlasnie dlatego m. in. nie powstala i nie powstanie szeroka Slowackiego, bo w ostanich latach wyprzedano i zabudowano dzialki zarezerwowane od kilkudziesieciu lat pod jej rozbudowe. A przeciez ruch duzy i za kapitalizmu sie buduje szerokie trasy i wyburza :D No nie?

Gladzior napisał/a:

I moim zdaniem to nie najgorsze rozwiązania z uwagi na zmienność społeczeństwa w czasach dzisiejszych.


Ekh... Widocznie nie masz pojecia czym jest planowanie. Otoz nie jest to tworzenie dokumentow na potrzeby biezacych aspiracji politycznych (to tez jest wyzszosc kapitalizmu?).

Gladzior napisał/a:

Hmmm, akurat te "rozmachy" to dziś prawdziwy powód do dumy. Ciekawe ile osób cieszy tak bardzo widok tych osiedli i czy za nic w świecie nie chcieli by tam czegoś innego...


No tak, pewnie dlatego takie kompleksy (szczegolnie Ustronie czy XV Lecie) sa i byly wzorcami pewnych nurtow w podrecznikach w przeciwienstwie do "prawdziwego" powodu
do dumy kapitalistycznej urbanistyki - Golebiowa II czy Wolki Klwateckiej. Ciekaw jestem ile osob cieszy sie, ze tam mieszka, a nie np na Michalowie.

Sam piszesz, ze przeciez umiesz odseparowac ideologie od tego, ze za PRLu mielismy najbardziej dynamiczny rozwoj miast, a jednak caly czas szastasz tekstami typu "wyższość kapitalizmu". I nagle dowiadujemy sie, ze:
Gladzior napisał/a:

komuna zaniedbała wiele spraw, które dziś trzeba poprawiać.


Otoz to nie komuna, a Polactwo, i to doslownie - Polactwo. Spojrz moze na rozwoj innych krajow postsocjalistycznych, porownaj stan ich gospodarek oraz poziom "usocjalistycznienia" z 1989 i tego, jak ich gospodarki wygaldaja dzis. Zaraz dowiemy sie, ze socjalizm to jedno, ale przeciez zabory jeszcze byly i w ogole to cierpimy za caly swiat.
Otoz zoabzc jak wygladala chociazby sytuacja ze szkolami czy przedszkolami za socjalizmu, skoro je przytaczasz, a zobacz jak wygalda teraz. Jak wygladal rozwoj kultury i szkolnictwa w ogole w tamtych czasach, jak funkcjonowaly szkoly? Maksymalnie roszeczeniowa postawa - pies sral, ze miasta sie rozwijaly, wazne, ze plyty chodnikowe byly krzywe. Teraz sa proste :D A miasta padaja na ryj :D

Gladzior napisał/a:

Takie rzeczy jak fontanna, czy koncerty to jednak coś nowego


Rozwoj 20 latki w Radomiu - fontanna natleniajaca na Borkach i koncert:D :lol: Jakze ja bezczelny moge nie dostrzegac tego wszechpanujacego rozwoju?

A co do poziomu dyskusji - zwyczajnie, jak juz kiedys tlumaczylem - nie lubie braku tego poziomu, stad tez moj wyjatkowo mily stosunek do adwersarza :D A twoj poziom znam juz z dziesiatek postow.

Jak w ogole patrze na jakakolwiek dyskusje z toba, to dochodze do wniosku, ze zaden argument nie jest w stanie niczego ci uzmyslowic. Parafrazujac mozna to strescic tak -
1) Jesli ulica byla szeroka za PRLu to i teraz by byla - ale w zasadzie to nie ma na to pieniedzy, bo trzeba wyburzac
2) Budowano za malo szkol - ale jednak to bylo ich duzo
3) Drzewa trzeba bylo wyciac, po za PRLu nikt nie przewidzial, ze za 40 lat powstanie gdzies dziki parking
4) Zgadzam sie co do braku planowania, ale nie jest to w zasadzie zle
5) A w ogole to przeciez sie rozwijamy - na PRLowskim zalewie po 30 latach fontanne zrobilismy i koncerty latem gramy
 
 
Gladzior 
Moderator


Dołączył: 09 Sty 2008
Posty: 994
Skąd: Radom
Wysłany: Pon Sie 24, 2009 8:10 pm   

redoxygene napisał/a:

Jesli dynamika jest utrata kilkudziesieciu tysiecy miejsc pracy

Naprawdę myślałem, że masz większe pojęcie. Wiesz czemu te zakłady upadły?

Cytat:
zamkyanie zlobkow, przedszkoli, kin itp, to faktycznie - mamy donamicznie od '89.

A dlaczego? Bo ludzi nie było stać na ich utrzymanie, a dlaczego?
Cytat:
Pewnie dlatego tez socjologowie pisza o upadku miast po '89.

Różni socjologowie mają różne zdania.

Cytat:
Dokladajac do tego brak planow perspektywicznych, prawdopodobnie nie poszerzono by ich, bo nikt nie zaplanowalby terenu pod rozbudowe.

Tak samo jak dziś nie buduje się dróg ekspresowych autostrad, bo trzeba wyburzać.
Pewnie Warszawa do dziś miałaby jednopasmówki, gdyby nie komunizm...

Cytat:
Juz niejednokrotnie dowodzilismy tu ich sensownosci. Poza tym wlasnie tym stwierdzeniem przyznajesz mi racje - bo nikt mimo zwiekszajacego sie ruchu praktycznie nie poszerza ulic.

A pewnie, że się poszerza. Np. Kozienicka. Proszę przemyśl dokładnie zanim napiszesz post.

Cytat:
Widze, ze racje juz sobie sam przyznales :lol: Przebudowa a budowa, to cos z deka innego. Tym bardziej, jesli rezerwa terenowa zostala zaprojektowana w latach 70-tych.

Zapewniam cię, że szczególnie teraz, kiedy jest napływ środków europejskich, to wyburzenia by przeprowadzono, bez Unii pewnie raczej też, bo natłok samochodów by tego wymagał.

Cytat:
A kto chce teraz to kupowac bez skwerow i placow zabaw? Ci sami ludzie. Rozumiem, ze jesli robilby to jeden inwestor, to by musial, bo by nie kupowali, a jesli robi wielu, to nie musi, a jednak kupuja :lol:

Nie chciałbym chodzić i pokazywać ci palcami, ale przejedź się(oczywiście rowerem) w okolicach nowo wybudowanych osiedli i spójrz, że zależnie od osiedla podstawowe wygody(skwerki, ławeczki, trawa, piaskownice) są zapewnione.

Cytat:
Jeszcze raz powtorze, moze zrozumiesz - to miasto odpowiada za planowanie, a nie inwestor, ktory chce wycisnac maksymalne korzysci jak najmniejszym wysilkiem.

Rozumiem i rozumiałem wcześniej, nie wiem po co to mówisz.

Cytat:
A to cokolwiek pokazales? Czy tym pokazaniem bylo to, ze teraz osiedla buduje sie bez kompleksowych planow i ludzie mieszkaja w zalosnych warunkach?

Haha, żałosne warunki? Gdzie wolałbyś mieszkać w Apartamentach Leśniczówka, czy w 10 piętrowym syfie na Ustroniu?

Cytat:
No wlasnie widzimy, jak jest dobre. W czym nie jest do konca zle? Problemy sa w kazdej sferze - poczawszy od elewacji budynkow przez rezerwy terenowe, po kompleksowe projekty zabudowy.

W tym, że nie robi się planów na ogromne lata na przyszłość, bo jakby takie przyjęli w 90 roku, to dziś większość inwestycji byłaby nastawiona na przyrost mieszkańców, a takowego nie ma.
Cytat:

Rece mi opadly... A kto by ja wybudowal, jesli kosztowalaby 3 razy wiecej w wyniku potrzeby ogromnych wyburzen?

Budowaliby 10 etapami, ale skoro byłaby potrzeba to by ją trzeba było wybudować.
Cytat:
Wlasnie dlatego m. in. nie powstala i nie powstanie szeroka Slowackiego, bo w ostanich latach wyprzedano i zabudowano dzialki zarezerwowane od kilkudziesieciu lat pod jej rozbudowe. A przeciez ruch duzy i za kapitalizmu sie buduje szerokie trasy i wyburza :D No nie?

Tu faktycznie masz rację wyprzedano je, ale na dzień dzisiejszy poszerzanie Słowkackiego na odcinku do ronda jest zbędne, nie ma tam, aż tak dużego ruchu, a ten i tak latami będzie się zmniejszał. Zwróć uwagę, że na Czarnieckiego działek nie wysprzedano, bo przewidziano konieczność budowy drogi.

Cytat:
Ekh... Widocznie nie masz pojecia czym jest planowanie. Otoz nie jest to tworzenie dokumentow na potrzeby biezacych aspiracji politycznych (to tez jest wyzszosc kapitalizmu?).

Na wszystko patrzysz zbyt pesymistycznie.

Cytat:
No tak, pewnie dlatego takie kompleksy (szczegolnie Ustronie czy XV Lecie) sa i byly wzorcami pewnych nurtow w podrecznikach w przeciwienstwie do "prawdziwego" powodu do dumy kapitalistycznej urbanistyki - Golebiowa II czy Wolki Klwateckiej. Ciekaw jestem ile osob cieszy sie, ze tam mieszka, a nie np na Michalowie.

W podręcznikach nie sobie będą. Prawda jest taka, że 95 % ludzi gdyby mogło uciekło by z takiego osiedla.

Cytat:
Spojrz moze na rozwoj innych krajow postsocjalistycznych, porownaj stan ich gospodarek oraz poziom "usocjalistycznienia" z 1989 i tego, jak ich gospodarki wygaldaja dzis.

Ok, zazdrościć możemy jedynie Czechom, ale w porównaniu do nas rozmiarowo do mają się jak penis azjaty do penisa murzyna i wiadomo łatwiej opanować mniejszy obszar.
A patrząc na Rumunie, Bułgarię, Ukrainę, czy Węgry, to wypełnia mnie duma.
Poza tym spójrz jak wygląda dziś Ukraina i do czego doprowadziło ją jeszcze więcej lat w komunie.
Cytat:
Otoz zoabzc jak wygladala chociazby sytuacja ze szkolami czy przedszkolami za socjalizmu, skoro je przytaczasz, a zobacz jak wygalda teraz.

Chodzi ci o sieć czy poziom? Bo jeśli o pierwsze, to faktycznie było ich więcej niż teraz, ale po co utrzymywać ogromny budynek dla 30 dzieci, jak można kupić Gimbusa i je dowozić deczko dalej? A poziom? Człowieku nie wmawiaj mi, że było lepiej.
Cytat:
Jak wygladal rozwoj kultury

Fakt, kinematografia PRL-u do dziś zachwyca.
Natomiast co do reszty dziedzin sztuki nie widzę ogromnych różnic.

Cytat:
Rozwoj 20 latki w Radomiu - fontanna natleniajaca na Borkach i koncert:D :lol: Jakze ja bezczelny moge nie dostrzegac tego wszechpanujacego rozwoju?

Chodzi mi jedynie o to, że nie jest to pozostawione samo sobie i szczerze mówiąc nie wiem co jeszcze można bym budować.

Cytat:
A co do poziomu dyskusji - zwyczajnie, jak juz kiedys tlumaczylem - nie lubie braku tego poziomu, stad tez moj wyjatkowo mily stosunek do adwersarza :D A twoj poziom znam juz z dziesiatek postow.

Ty do każdego, kto przedstawia pogląd inny niż twój ma stosunek taki jak tu. Poza tym jesteś święcie przekonany, że masz rację, nie mogąc uznać czyjejś.


Cytat:
1) Jesli ulica byla szeroka za PRLu to i teraz by byla - ale w zasadzie to nie ma na to pieniedzy, bo trzeba wyburzac

Gdyby nie PRL to we Wrocławiu, Warszawie, Łodzi poruszalibyśmy się jednopasmówkami.
Cytat:
2) Budowano za malo szkol - ale jednak to bylo ich duzo

Ocb?
Cytat:
3) Drzewa trzeba bylo wyciac, po za PRLu nikt nie przewidzial, ze za 40 lat powstanie gdzies dziki parking

Można posadzić przeróżne drzewa owocowe na środku drogi, chodnika, nie ważne, że coś może spaść ludziom na łeb/samochód, będzie śmierdziało i nie jest drzewem, które powinna się sadzić na dobrze zaplanowanym osiedlu
Cytat:
4) Zgadzam sie co do braku planowania, ale nie jest to w zasadzie zle

Widzę, że masz problem z interpretacją czyichś słów.
Cytat:
5) A w ogole to przeciez sie rozwijamy - na PRLowskim zalewie po 30 latach fontanne zrobilismy i koncerty latem gramy

Przecież w mieście od '89 roku nic się nie zmieniło....hahahahaha nie ma siły do ciebie...
Więc proszę nie odpisuj, bo szkoda mi czasu na kolejne komentowanie twoich wypocin...
 
 
redoxygene
Gość
Wysłany: Wto Sie 25, 2009 2:42 am   

Gladzior napisał/a:

Naprawdę myślałem, że masz większe pojęcie. Wiesz czemu te zakłady upadły?


Najwidoczniej mam wieksze od twojego. W najwiekszej liczbie przypadkow w wyniku nieprawidlowo prowadzonych przeksztalcen wlasnosciowych, bez wlasciwych zabezpieczen interesow spolecznych i panstwowych (np. Polmetal czy Cementownia Wierzbica). Druga znaczaca czesc w wyniku braku ochrony lokalnych rynkow przed zalewem taniego importu i braku normalnych dzialan restrukturyzacyjnych ze strony wlasciciela (np. Radoskor), kolejna w wyniku braku rownych warunkow konkurencji (Zaklady Garbarskie) i kolejna w wyniku partykularnych interesow partyjnych (ZM Lucznik) oraz fatalnego nadzoru nad wlasnymi spolkami przez Skarb Panstwa.

Nie ma tu nic swiadczacego na korzysc dynamicznego rozwoju po 1989 wbrew temu co twierdzisz.

Gladzior napisał/a:

A dlaczego? Bo ludzi nie było stać na ich utrzymanie, a dlaczego?


Bo panstwa nie interesowala sytuacja spoleczna i wprowadzono platne przedszkola i zlobki, a ludzie bez pracy w wyniku tego co napisalem wyzej nie mieli kasy na ich utrzymanie.

Znowu brak jakiegokolwiek rozwoju.

Gladzior napisał/a:

Różni socjologowie mają różne zdania.


Jeszcze nie widzialem zadnego tekstu nt. porownania faz rozwoju miast i nazwania dzisiejszych czasow poza "upadkiem" jakimis "najdynamiczniejszymi okresami w historii" itp. Rowniez wszystkie praktycznie opracowania w tym temacie mowia o braku zrownowazonego rozwoju i rozwarstwianiem sie rozwoju osrodkow miejskich po okresie PRLu na wielkie aglomeracje i reszte kraju.

Gladzior napisał/a:

Tak samo jak dziś nie buduje się dróg ekspresowych autostrad, bo trzeba wyburzać.


Czy ty rozumiesz, ze rozmawiamy o miastach, czy nie do konca? Czy budowe ulic w miastach finansuje budzet centralny? Czy moze tak jak w przypadku metra w innym watku dowiem sie o Kapsztadzie :D

Gladzior napisał/a:

Pewnie Warszawa do dziś miałaby jednopasmówki, gdyby nie komunizm...


Patrzac na to, ze Warszawe budowala cala Polska, najpewniej tak. Dokladnie tak, jak przez 20 lat najdynamiczniejszego wg ciebie jej rozwoju nie bylo i nie ma obwodnic, bo nie ma nie kasy mimo tego, ze do tej pory Warszawa wysysa kase z calego wojewodztwa.

Gladzior napisał/a:

A pewnie, że się poszerza. Np. Kozienicka. Proszę przemyśl dokładnie zanim napiszesz post.


No wlasnie - pomysl :D Napisalem "praktycznie nie poszerza sie" - oznacza, ze az wytlumacze z wrazenia, ze nie "nie poszerza sie", a "prawie w ogole" sie nie poszerza. Poszerza sie srednio 500 metrow ulic na rok od 1989r. To jest wlasnie ten rozwoj :D Poza tym, jej sie nie poszerza, bo nie ma to kasy, poszerzy sie wtedy, kiedy kasa bedzie - czyli nie w tym, ani nie w przyszlym roku.

Gladzior napisał/a:

Zapewniam cię, że szczególnie teraz, kiedy jest napływ środków europejskich, to wyburzenia by przeprowadzono, bez Unii pewnie raczej też, bo natłok samochodów by tego wymagał.


Ani nie zrobionoby tego z Unia, ani bez, gdyby byla, jak juz dzis pewnosc, ze zostanie wybudowana obwodnica S. A wtedy pewnosci nie bylo zadnej. Dokladnie z tych przyczyn nikt juz nie zabiera sie do przebudowywania kolejnych odcinkow Kieleckiej, czy dwupasmowych Obwodnic Poludniowych, NS czy NSZZ.

Gladzior napisał/a:

Nie chciałbym chodzić i pokazywać ci palcami, ale przejedź się(oczywiście rowerem) w okolicach nowo wybudowanych osiedli i spójrz, że zależnie od osiedla podstawowe wygody(skwerki, ławeczki, trawa, piaskownice) są zapewnione.


Trawa! Coz to za luksus! Achhh! Z mila checia bym popatrzyl jak pokazujesz na nowych osiedlach skwerki z laweczkami i place zabaw (oj, przepraszam, piaskownice):D Chce zobaczyc ten rozwoj wiekszy jak za PRLu!

Gladzior napisał/a:

Rozumiem i rozumiałem wcześniej, nie wiem po co to mówisz.


Bo w kazdym kolejnym poscie udowadniasz, ze nie. Np. w wypowiedziach o inwestorach PRLowskich i ich kapitalistycznych mniejszych odpowiednikach.

Gladzior napisał/a:

Haha, żałosne warunki? Gdzie wolałbyś mieszkać w Apartamentach Leśniczówka, czy w 10 piętrowym syfie na Ustroniu?


Owszem, zalosne warunki.
A to juz widze, ze schodzimy z tematu planowania przestrzennego na standard mieszkan (chyba, ze nie rozrozniasz roznicy, to ci mowie, ze ta jest). Schodzimy takze (tak to jest, jak juz nie wiadomo co powiedziec) z osiedli na pojedyncze budynki zlokalizowane w srodmiesciu praktycznie. No coz - nie ma to jak merytoryka.

Gladzior napisał/a:

W tym, że nie robi się planów na ogromne lata na przyszłość, bo jakby takie przyjęli w 90 roku, to dziś większość inwestycji byłaby nastawiona na przyrost mieszkańców, a takowego nie ma.


Czyli kolejny raz udowadniasz, ze nie wiesz czym jest planowanie dlugookresowe. Wiesz co to jest GUS i czym sie zajmuje? Wiesz czym jest socjologia miast i czym sie zajmuje?

Gladzior napisał/a:

Budowaliby 10 etapami, ale skoro byłaby potrzeba to by ją trzeba było wybudować.


No tak, kolejny raz - rozmawiamy o tym najdynamiczniejszym okresie rozwoju, w ktorym jedna ulice buduje sie 20 lat 10 etapami?

Gladzior napisał/a:

Tu faktycznie masz rację wyprzedano je, ale na dzień dzisiejszy poszerzanie Słowkackiego na odcinku do ronda jest zbędne, nie ma tam, aż tak dużego ruchu, a ten i tak latami będzie się zmniejszał. Zwróć uwagę, że na Czarnieckiego działek nie wysprzedano, bo przewidziano konieczność budowy drogi.


Sprawe Czarnieckiego i Kieleckiej opisalem wczesniej. Co do Slowackiego - czyzby nagle olsnienie jakies i dotarlo tlumaczenie, czy to tylko na potrzeby tej dyskusji? Jeszcze niedawno pisales, ze "sie podlamales" itp.

Gladzior napisał/a:

Na wszystko patrzysz zbyt pesymistycznie.


Bo chyba golym okiem potrafie ocenic co sie dzieje w Polsce i porownuje to z krajami osciennymi oraz innymi okresami rozwoju naszego kraju.

Gladzior napisał/a:

W podręcznikach nie sobie będą. Prawda jest taka, że 95 % ludzi gdyby mogło uciekło by z takiego osiedla.


Prawda jest taka, ze przecietnemu klientowi kupujacemu maslo czy mieszkanie mozesz wepchnac gowno. Tak samo jest w przypadku mieszkancow - uciekli by, zapewne, bo wszyscy mowia, ze jest zle, a gdzie indziej ladnie. To nie tylko tyczy sie osiedli, ale i samego miasta, ktore "nie jest trendi" obecnie. A byle klient kupi szmaciane mieszkane w dudupnej okolicy. Dopiero pozniej zobaczy, ze do sklepu ma pol kilometra albo kilometr, dziecko do szkoly ma ze 3, plac zabaw to na osiedlu jest, ale sasiednim itp.

Gladzior napisał/a:

Ok, zazdrościć możemy jedynie Czechom, ale w porównaniu do nas rozmiarowo do mają się jak penis azjaty do penisa murzyna i wiadomo łatwiej opanować mniejszy obszar.


No ja bym zazdroscil wszystkim postsocjalistycznym w Unii. Latwiej opanowac mniejszy obszar powiadasz - a to jakies problemy mamy, np. takie jak Anglia, USA, Rosja czy chociazby Ukraina, zebysmy mogli skarzyc sie na obszar? Przeciez takie Czechy nie maja morza, nie maja zloz, sa uzaleznieni od gospodarek sasiednich panstw w stopniu o wiele wiekszym jak Polska itp, a jakos idzie.

Gladzior napisał/a:

A patrząc na Rumunie, Bułgarię, Ukrainę, czy Węgry, to wypełnia mnie duma.


Nie patrzac na Ukraine - chyba nie wiesz jak te kraje sie rozwijaja, skoro cie duma wypelnia. Zreszta - duma wypelnia kazdego Polaka, do czasu wyjazdu tam, gdzie myslal, ze jest inaczej, bo w telewizji tak powiedzieli.

Gladzior napisał/a:

Poza tym spójrz jak wygląda dziś Ukraina i do czego doprowadziło ją jeszcze więcej lat w komunie.


A przykladu Bialorusi nie podasz? Ukrainy do tego, co sie tam dzieje nie doprowadzil socjalizm, a jeszcze gorsza mentalnosc jak ta Polska. Az dziw, ze Rosji przy podobnej do polskiej mentalnosci tak dobrze idzie.

Gladzior napisał/a:

Chodzi ci o sieć czy poziom? Bo jeśli o pierwsze, to faktycznie było ich więcej niż teraz, ale po co utrzymywać ogromny budynek dla 30 dzieci, jak można kupić Gimbusa i je dowozić deczko dalej?


:lol: no przeciez przed chwila bylo ich za malo, teraz juz za duzo:D Poza tym, nie rozmawiamy o wsiach, ktore nagminnie teraz zwijaja szkoly, tylko o miastach, ktore na przestrzeni ostatnich lat zwinely szkoly i to nie dla 30 uczniow, tylko dla 800. Kojarzysz ktore to szkoly, czy wymienic? Pamietaj - rozmawiamy o najbardziej dynamicznym wg ciebie okresie rozwoju MIAST.

Gladzior napisał/a:

A poziom? Człowieku nie wmawiaj mi, że było lepiej.


I kolejny raz :lol: - czy ty znasz jakiegokolwiek nauczyciela, "czlowieku", zeby ci opowiedzial o tym jak wygladala edukacja kiedys a jak wyglada dzis? Wiesz, moze to jakies dziwne, ale moja osobista matka byla taka nauczycielka uczaca w jednej z radomskich szkol srednich od 1974 do 2004 roku, pol mojej rodziny jest nauczycielami i jakos nie spotkalem ani jednej osoby pozytywnie wypowiadajacej sie o edukacji dzisiaj. Ja ci nic nie musze wmawiac, wystarczy nie miec jakiejs zacmy na oczach i nie byc gluchym.

Gladzior napisał/a:

Fakt, kinematografia PRL-u do dziś zachwyca.
Natomiast co do reszty dziedzin sztuki nie widzę ogromnych różnic.


A ja widze, chociazby w poziomie finansowania biezacego, inwestycji i stale zmniejszajacej sie liczbie placowek kultury w tym cudownie rozwijajacym sie, najdynamiczniej w swojej historii, kraju. Nawet o kulturze nie czytujesz?

Gladzior napisał/a:

Chodzi mi jedynie o to, że nie jest to pozostawione samo sobie i szczerze mówiąc nie wiem co jeszcze można bym budować.


Mozna tam inwestowac w dziesiatki rzeczy - chociazby w normalnym stanie utrzymywac chodniki, drogi rowerowe, lawki, wybudowac w koncu parking, zrobic naglosnienie i przede wszystkim zajac sie nawadnianiem zalewu, z ktorym od poczatku lat 90-tych do dzis sa problemy po sprzedaniu gruntow zasilajacych zalew (koryto rzeki zostalo zniszczone, bo zapomniao go naniesc na plany). Rozmawiamy o tym extra rozwoju, o ktorym mowisz, czy o utrzymaniu stanu biezacego, o ktorym wspomnial KY?

Gladzior napisał/a:

Ty do każdego, kto przedstawia pogląd inny niż twój ma stosunek taki jak tu. Poza tym jesteś święcie przekonany, że masz rację, nie mogąc uznać czyjejś.


Juz niejednokrotnie ten temat byl walkowany. I odpowiadam raz jeszcze - nie. Racje mozna przyznac tylko wtedy, gdy argument trzyma sie kupy i jest oparty na powszechnie dostepnej wiedzy, a nie uprzedzeniach, zabobonach, innych rzeczach wysysanych z palca, wynoszonych z domu itp. W ktorym miejscu masz te racje, aby mi pokazac jakims dosadnym argumentem, ze 2+2=4, a nie 3,75.

Gladzior napisał/a:

Gdyby nie PRL to we Wrocławiu, Warszawie, Łodzi poruszalibyśmy się jednopasmówkami.


Patrz wyzej

Gladzior napisał/a:

Ocb?


Patrz wyzej (no chyba, ze juz nawet nie wiesz, co sam piszesz)

Gladzior napisał/a:

Można posadzić przeróżne drzewa owocowe na środku drogi, chodnika, nie ważne, że coś może spaść ludziom na łeb/samochód, będzie śmierdziało i nie jest drzewem, które powinna się sadzić na dobrze zaplanowanym osiedlu


:lol:

Gladzior napisał/a:

Widzę, że masz problem z interpretacją czyichś słów.


Nie mam zadnego. Zgadzasz sie, ze jest zle, ale w zasadzie to jest dobrze. Przyznajesz racje i jednemu i drugiemu.

Gladzior napisał/a:

Przecież w mieście od '89 roku nic się nie zmieniło....hahahahaha nie ma siły do ciebie...


Czy ja mowie, ze sie nic nie zmienilo? Czy rozumiesz co to znaczy "najbardziej dynamiczny okres w histroii rozwoju polskich miast" czy nie bardzo?

Gladzior napisał/a:

Więc proszę nie odpisuj, bo szkoda mi czasu na kolejne komentowanie twoich wypocin...


To po co w ogole zaczynasz dyskusje, skoro ci sie nie chce? Nie dam ci tej satysfakcji, zebys znowu nie wysilal sie na kolejne opowiesci o metrze w Kapsztadzie i swietlanym, zrownowazonym rozwoju Polski na przyklad.
 
 
Psycho_Mantis 
Moderator


Dołączył: 05 Sty 2009
Posty: 2185
Skąd: Radom (Os. Południe)
Wysłany: Wto Sie 25, 2009 9:56 am   

Naprawdę pyszna dyskusja do śniadania :lol:

redoxygene napisał/a:
Jeszcze nie widzialem zadnego tekstu nt. porownania faz rozwoju miast i nazwania dzisiejszych czasow poza "upadkiem" jakimis "najdynamiczniejszymi okresami w historii" itp. Rowniez wszystkie praktycznie opracowania w tym temacie mowia o braku zrownowazonego rozwoju i rozwarstwianiem sie rozwoju osrodkow miejskich po okresie PRLu na wielkie aglomeracje i reszte kraju.


Tylko jedna uwaga. Socjologowie także podkreślają, że duży wpływ na pogłębianie się różnic pomiędzy miastami miała reforma administracyjna.
_________________
Os. Południe w Radomiu:
> https://www.facebook.com/Os.Poludnie
> http://www.OsiedlePoludnie.pl
 
 
redoxygene
Gość
Wysłany: Wto Sie 25, 2009 10:50 am   

A to wiem:P Wiele czynnikow mialo na to wplyw, jednakowoz to nie ja twierdze, ze zyjemy w najdynamiczniejszym okresie rozwoju:P Ale i tak z reforma administracyjna nie wykraczamy poza zasieg "planowania" :)
 
 
redoxygene
Gość
Wysłany: Śro Sie 26, 2009 4:42 pm   

A tutaj swietny artykul odnosnie projektowania osiedli i pogladow na ich istnienie. Przy okazji znalazlem fajny tekst: Problem blokowisk w Polsce nie polega na tym, że mają one jakiś problem, tylko, że ten problem przypisuje im się sztucznie na podstawie tego, co dzieje się za granicą. No to jedziem:



Apartamentowce, precz z naszego osiedla

Tomasz Malkowski 2007-10-04



Tauzen to najpiękniejsze osiedle na Śląsku. Ściągnąłbym portki temu, co chce zrobić mu krzywdę, tłukł po rzici i patrzył, czy równo puchnie

Tysiąclecie w Katowicach, jedno z najwyższych polskich osiedli, wygląda jak park z ogromnymi rzeźbami. Kukurydze pną się w niebo na 25 pięter. Przypominają chicagowskie drapacze chmur, Marina City, które mają 60-pięter, te śląskie są równie futurystyczne. Długie rzędy białych balkonów, ciemne ściany i czarne ramy okien - czysta elegancja. Budynki toną w zieleni, wszędzie place zabaw. Z każdego bloku dzieci dochodzą do szkół, nie przecinając żadnej ulicy.

Z okien wspaniałe widoki na cały Śląsk - ubywa hałd, przybywa apartamentowców i biurowców. Są coraz bliżej Kukurydz, prawie pod oknami.

- Trzymajcie się z daleka od naszego osiedla - powiedzieli nowym blokom na swoim osiedlu jego twórcy. I poszli na wojnę ze spółdzielnią, deweloperami i miastem.

Futuryzm po Śląsku

Budowa Tysiąclecia w 1959 roku to było naprawdę coś! Równocześnie wyrastał Spodek. Jedno i drugie wymyślił śląski wojewoda Jerzy Ziętek. - To był człowiek świadomy, że osiedle może dać nową jakość życia na Śląsku. Obok był już 600-hektarowy Wojewódzki Park Kultury.

- Często powtarzał: "Robić, robić, bo to co powstanie, tu zostanie i będzie służyć przez lata" - wspomina Henryk Buszko, 83-letni architekt. W garniturze, maniery arystokraty i wyraźny wschodni akcent. Pochodzi ze Lwowa.

Razem ze swoim partnerem zawodowym Aleksandrem Frantą (bardziej artysta, zamaszystym ruchem poprawia półdługie, rzadkie już siwe włosy) wygrali konkurs na projekt osiedla w 1958. Potem wybudowali m.in. słynne na cały kraj trójkątne hotele w beskidzkim Ustroniu.

Osiedle miało pomieścić 45 tysięcy ludzi na 200 hektarach. Buszko z Frantą chcieli tu zrealizować utopijne hasło modernistycznej urbanistyki, zgodnie z którym do miasta miały trafić "słońce, przestrzeń i zieleń". - Kukurydze to nasz własny patent, budynki zbudowane są na planie gwiazdy, ale ich kanciastość zaokrągliły miękkie balkony. Bloki mają po 8 płatków na każdym piętrze - mówi Franta. W jego głosie słychać wzruszenie.

Dodaje: - To dzieło naszego życia. Gdy skończyliśmy budować osiedle, pilnowaliśmy, żeby niczego nie zmieniano bez naszej wiedzy, żeby nie zepsuto osiedla. Od 1960 roku pełniliśmy nadzór autorski na osiedlu w tym także honorowo.

Buszko i Franta walczyli: żeby spółdzielnia nie zamurowywała przeszklonych klatek schodowych i by na osiedlu nie stawiano budek z piwem i straganów chaotycznie . Próbowali nawet wymóc, by okien nie wymieniano na białe, bo ciemnobrązowa stolarka tworzyła kontrast do białych, pełnych balustrad balkonów.

- W PRL-u nam się to udawało, teraz w wolnym kraju, już nie. Nikt nas o nic ni pyta - mówi Buszko.

Działka to pieniądze

Zaczęło się od tego, że Spółdzielnia Mieszkaniowa "Piast", zarządzająca osiedlem sprzedała kilka działek. - Pozbyliśmy się nieużytków, bo generowały koszty - mówi Andrzej Mikołajczyk, zastępca prezesa zarządu "Piasta". Udało się zaoszczędzić na podatku od gruntu, utrzymywaniu czystości, koszeniu trawy. Na dawnych zielonych terenach wykwitły budy Lider Price'a i Lidla.

Potem pojawił się nowy blok - całkiem inny od tych, które zaprojektowali Buszko i Franta. Ma 14 kondygnacji, z czego dwie stanowią platformę mieszczącą garaże. Jego elewacje są lekko powyginane, jeden narożnik to półokrągłe balkony. Budynek wieńczy reminiscencja gzymsu. Całość sprawia wrażenie postmodernistycznego skrzyżowania bloku z kamienicą. Wieżowiec kontrastuje z klarowną, racjonalną architekturą pozostałych budynków na Tysiącleciu.



Niedawno pod budowę kolejnych apartamentowców wycięto skwer.

- My, starsi, często wypoczywaliśmy w tym zagajniku. Nie mamy tyle sił, by chodzić do odległego Parku Kultury - denerwuje się pan Kazimierz. Hanna Cicha pamięta nawet jak jej synowie sadzili tutaj drzewa. - W latach 70. to był plac budowy, nie było ani źdźbła trawy. Wyrósł prawie mały lasek, jedyna taka oaza spokoju w najbliższym sąsiedztwie bloku. Teraz będzie betonowa pustynia - mówi pani Hanna, która mieszka na Tysiącleciu od 37 lat.

Zamiast skweru ze swoich okien zobaczy dwie 14-kondygnacyjne wieże mieszkalne, które stawia krakowski deweloper. Ta firma zbuduje też kolejne wieżowce z podziemnymi parkingami - w miejscu gdzie dziś jest spory parking obsadzony starymi topolami.

Czy nowe apartamentowce będą pasowały do Kukurydz? - To już nie nasz teren i nie nasz problem - wzrusza ramionami wiceprezes Mikołajczyk. I dodaje, że chodzi o pieniądze: - Gdybyśmy dalej utrzymywali te tereny, bylibyśmy zmuszeni do podwyżek czynszu. A tak nie podnosiliśmy go od 2003 roku.

Ostatni Mohikanie

Buszko i Franta to dinozaury architektury. Na starych zdjęciach w białych hełmach chodzą między blokami, doglądają budowy. Perfekcjoniści w każdym calu, niesłychanie sprawni umysłowo. Gdy opowiadają o strukturze betonu i współczynnikach pęknięć, myślę, że powinienem może wrócić na studia.

- To nie jest tak, że my tak sobie porozrzucaliśmy tam bloki. One wszystkie wynikają z racjonalnych przesłanek. Analizowaliśmy przepływ powietrza, naświetlenie. Udało się nam wytworzyć poczucie przestrzeni osobistej, bo ludzie nie patrzą siebie do okien. Pomiędzy blokami było zawsze co najmniej 50 metrów odległości. A teraz wciskają pomiędzy budynki kolejne - denerwuje się Buszko.

Do sądu poszli, bo nie widzieli innego wyjścia. Miastu zarzucili, że łamią prawo budowlane oraz autorskie zgadzając się na zabudowę na Tysiącleciu.

Nie korzystają z prawnika, do każdej rozprawy przygotowują się sami:

Franta: - Przeczytałem 120 razy prawo autorskie oraz budowlane. Cały zespół architektoniczno-urbanistyczny jest naszym dziełem. Dowód stoi w przestrzeni. Bez naszej zgody nie wolno nic robić.

Magistrat broni się, że Buszko i Franta mają tylko prawo do projektu. - Żadne przepisy prawa, nie każą nam sprawdzać, czy inwestor uzgodnił swój projekt z autorami osiedla. Gdyby tam chciał wybudować zakład przemysłowy, wtedy byśmy nie wydali pozwolenia na budowę. Ale bloki powstaną przy budynkach mieszkalnych. Nie ma tutaj żadnego konfliktu - wyjaśnia Waldemar Bojarun, rzecznik katowickiego magistratu.

Życie w arcydziele

Niewielkie mieszkania w starych blokach bardzo dobrze się sprzedają. W samym centrum miasta kosztują 4 tys. złotych za metr kwadratowy, co jak na Katowice wcale nie jest tanio.

Dużo droższe są mieszkania w nowych blokach, które stawia krakowska firma Activ Investment kosztują netto 5,7 tys. złotych.

Nowe i stare mają taką samą wielkość - ok. 50 metrów kw. Różnica jest za to w rozkładzie mieszkań. W budowanych apartamentowcach mieszkania mają pokój dzienny połączony z kuchnią i duże tarasy. W starych blokach każde mieszkanie ma długi i bardzo wąski balkon. Architekci tłumaczył, że chcieli by chronił elewację przed nagrzaniem i ułatwiał mycie okien, a nie służył rekreacji.

Ogromne okna - od ściany do ściany utrudniają ... ustawienie mebli. Na to najbardziej skarżą się mieszkańcy:

- Wyburzyć Tausena. To PRL-owski staroć! Nieustawne mieszkania, zbyt wielkie bloki - wpisują na forach internetowych jedni.

- Jak tu się mieszka? Jak to w arcydziele - jest pięknie, ale wolałbym mieć swój domek z ogródkiem. Ale o nowych blokach nie ma mowy, Tausen to całość, nie wolno go rozbijać byle jaką zabudową - mówi 30-letni lokator.

Duża część osób uważa, że zmiany na osiedlu nie są złe. - Czy architekci będą protestowali, bo ktoś będzie chciał postawić na osiedlu kiosk ruchu? To gdzie mam kupić gazetę? Chyba w innym mieście, bo pół Katowic to dzieła Buszki i Franty. Nie dajmy się zwariować, bo zamienią nam osiedle w skansen! - pisze Starszny.

Buszko: - Wielkość mieszkań wynikała z ówczesnych normatywów. Jednak zastosowaliśmy taką konstrukcję, która umożliwiłaby w przyszłości łączenie mieszkań. Wiem, że dziś ma to miejsce. Ludzie wykupują sąsiednie mieszkania i przebijają ściany.

Reklama miasta

Osiedla bronią starsi, to oni zamieszkali tutaj kilkadziesiąt lat temu. Spacerują z psami, wygrzewają się na słońcu: - Tak nam tu dobrze - zachwycają się, spoglądając w górę wieżowców.

- To najpiękniejsze osiedle na Śląsku. Ściągnąłbym portki temu, co chce zrobić mu krzywdę, tłukł po rzici i patrzył, czy równo puchnie. Tausen jest nasz i nie damy go zniszczyć. To bandyckie grupy pseudobiznesmenów i innych cwaniaków-przybłędów chcą go przehandlować. Chcą zniszczyć to czego oni, ani ich ojcowie nie budowali - pisze wielu internautów.

- Nowe bloki naruszą kompozycję osiedla - uważa Irma Kozina, historyk sztuki z Uniwersytetu Śląskiego, badaczka architektury powojennej.

I tłumaczy: Tysiąclecie jest unikalnym zespołem na skalę europejską. Nie ma drugiego o takiej wielkości i tak konsekwentnie zaprojektowanego i zrealizowanego. Formy budynków są bardzo atrakcyjne. - To prawdziwa reklama miasta. A nowe bloki nie dorównują poziomem dziełu Franty i Buszki - przekonuje.

Już w latach 60. znany, niemiecki historyk sztuki Nikolaus Pevsner w swoim dziele o europejskiej architekturze jako czołowy przykład z Polski podawał osiedle Tysiąclecia. Także młode pokolenie patrzy z podziwem na ten zespół. - Te bloki to taki nasz śląski landmark, są bardzo charakterystyczne - mówi Mateusz Mastalski, student IV roku wydziału architektury Politechniki Śląskiej w Gliwicach. - Cenię osiedle za czystość formalną. Cokolwiek tam się doda, to zaburzy rytm w krajobrazie. Będzie jak jakiś rak, który będzie się rozrastać i zabije osiedle - dodaje.

Kozina: - Tylko w Polsce nie respektuje się prawa autorskiego. W Hawrze miasto podjęło decyzję o przebudowie centrum kulturalnego z 1982 roku zaprojektowanego przez Oscara Niemeyera. Władze wpierw jednak spytały tego światowej sławy architekta o zgodę. Wyraził ją pod warunkiem, że sam zajmie się projektem modernizacji. Tam wzięto pod uwagą jego prawa autorskie, mimo, że Niemeyer ma już 100 lat!

Architektura z PRL-u na indeksie

Osiedle traktowane jest jak niewygodne dziedzictwo PRL-u. - W Katowicach mamy istną dekomunizację architektury. Ostatnie lata to drastyczna przebudowa świetnego kina Kosmos z lat 60., teraz planuje się wyburzenie dworca kolejowego z tamtego okresu. Wizytówka miasta, czyli wielka przestrzeń od Rynku i Ronda, dzieło powojennych urbanistów, ma być wkrótce zabudowana. Nikt ich nie broni, bo jak Tysiąclecie, noszą metkę PRL-u - mówi Henryk Mercik, konserwator zabytków z Rudy Śląskiej.



Buszko i Franta od 6 lat są na spóźnionej emeryturze. Walczą z coraz większą determinacją: - Nie robimy tego dla siebie. Bronimy przestrzeni, największego wspólnego dobra. Będziemy walczyć o Tysiąclecie do ostatku sił - zapowiada Franta.

Sąd oddalił pozew

Pozew, jaki Aleksander Franta złożył przeciwko miastu Katowice, Sąd Okręgowy w Katowicach rozpatrywał w czwartek. Projektant oskarżył gminę, że wydając pozwolenia na budowę nowych bloków na osiedlu dopuszcza do łamania jego praw autorskich. Sąd część zarzutów oddalił, a część odrzucił jako bezzasadne. - Dla sądu osiedle nie jest utworem chronionym prawem autorskim. Złożę apelację. Nie walczę wyłącznie o swoje prawa, ale o przestrzeń Tysiąclecia. Nowe inwestycje zadają cios w ekologiczny korytarz osiedla - mówił po rozprawie architekt.

tm

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice http://miasta.gazeta.pl/k...57,4548097.html
 
 
Damian Maciąg 
Junior Admin
idealista?

Dołączył: 02 Sty 2009
Posty: 1620
Skąd: Radom - Obozisko
Wysłany: Śro Sie 26, 2009 8:29 pm   

"Kukurydze", gdy ogląda się je z bliska, są naprawdę imponujące.
_________________
Blog Damiana Maciąga
Radom - miasto wojewódzkie!
 
 
 
jklpl 

Dołączył: 01 Cze 2012
Posty: 7
Skąd: Radom,Osiedlowa 17a
Wysłany: Sob Cze 02, 2012 6:12 am   

http://konradregula.w.int...iwum-1995-3.jpg
zobaczcie to
:sun
_________________
Rodomianin z krwi i kosci prawie nigdy sie nie zlosci ;p
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 10